Opel Vectra B – Diesel

Parę tygodni temu miałem okazję testować  Opla Vectrę B z silnikiem benzynowym. Cały wpis dotyczący testu znajdziecie tutaj. Dziś niby to samo ale w Dieslu. Jakie są różnice a jakie podobieństwa?  Zapraszam do lektury.

Z wyglądu nie ma absolutnie żadnej różnicy, przynajmniej na zewnątrz. W środku tym razem trafiła mi się bogatsza wersja, o zgrozo wykończona plastikową imitacją drewna. Naprawdę, mocno się zastanawiam czym kierują się kupujący nowy samochód w salonie wybierając imitację drewna. Ani to ładne ani modne. Obstawiam, że mają jakiś kompleks i chcą się w ten sposób dowartościować. Albo są to ludzie absolutnie pozbawieni gustu. Jest też trzecia opcja – brak wyboru, czyli bierz co dają albo spadaj. Pomyślcie teraz o swoich znajomych, zastanówcie się kto ma sztuczne drewno od nowości i dopasujcie sobie odpowiedź.

 

Silnik. Diesel – nazwa mówi sama za siebie. Do tego o zgrozo jakiś twór o nazwie Ecotec, czyli mnóstwo eko części znacznie droższych od normalnych, które na 100% będą się psuły a nie będzie możliwości ich wymiany pojedynczo. Chcesz naprawy – kup cały podzespół. Przy posiadaniu modelu z 1998 można w ten sposób szybko podwoić jego wartość. Ale nieważne, odpalamy. Silnik chodzi jak w traktorze, bez absolutnie żadnej kultury pracy. Ale czego się możemy spodziewać po Dieslu. Nie narzekamy, tylko wsiadamy do środka i zamykamy drzwi. Tu niespodzianka – w środku jest cicho. Póki co nie jest źle, jak patrzę przed siebie to nie widzę plastików w kolorach drewna. Więc sprzęgło, jedynka i ruszamy.

Kolejna niespodzianka.  Samochód jest żwawy. Zarówno w mieście jak i na trasie. Krótki pierwszy bieg może na początku być trochę irytujący ale można się przyzwyczaić. Odniosłem nawet wrażenie, że jest szybszy od swojej benzynowej wersji. Ale największa niespodzianka czekała na mnie na stacji benzynowej. Spalanie ma lepiej niż dobre. Po tygodniu jazdy komputer (tak był na wyposażeniu) pokazał średnie spalanie na poziomie 5,5 litra. Biorąc pod uwagę fakt, że głównie jeździłem po mieście jest to naprawdę niezły wynik i zarazem jedyna rzecz godna odnotowania w tym samochodzie.

Niestety, reszta już tak nie zachwyca. Prowadzenie auta jest nudne a na śliskim wręcz niebezpieczne bo Vectra z silnikiem Diesla jest baaaardzo podsterowna. Hamulce też nie należały do najgorszych ale droga hamowania u konkurentów jest zdecydowanie lepsza. I te światła, teraz gdy mamy jesień, zaczyna być trochę syfu na drodze i już nic nie widać. W jakiś magiczny sposób ten samochód potrafi przyciągać cały brud dostępny na jezdni i kompresować go na światłach przednich. Powoduje to absolutny brak widoczności po godzinie 19, no chyba, że jesteśmy uzbrojeni w wilgotną szmatkę.

Znowu koszmar małych lusterek cofania powrócił. Poranna rosa sprawiała, że piłem dużo kawy o poranku zanim lusterka się nagrzały i można było cokolwiek dojrzeć.

 

Samochód generalnie jest kiepski ale jako używany ma dwie niewątpliwe zalety. Po pierwsze jest tani na rynku wtórnym w stosunku do niemieckich konkurentów takich jak np. Audi A4. Po drugie ma bardzo umiarkowany apetyt na paliwo a to jego wielka zaleta, na którą wielu z nas zwróci uwagę. Egzemplarz w dobrym stanie (tak takie się zdarzają) czyli bez korozji powinien służyć przez jakiś czas zanim całkowicie zardzewieje bo to nastąpi czy się nam to podoba czy nie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s